• Wpisów: 2253
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 10 dni temu, 21:22
  • Licznik odwiedzin: 77 872 / 3457 dni
 
rokiowca
 
Dawno nic nie pisałam, bo w sumie nie miałam czasu, praca, szkoła, egzaminy, kursy. Teraz mam dużo czasu, bo nie przedłużyli mi umowy. W sumie dobrze, bo robota była nawet spoko ale z niektórymi ludźmi się nie da dogadać. Nigdy więcej na produkcję. Byłam w 2 zakładach i nie podobała mi się praca na 3 zmiany i to jak moje ręce po niej wyglądały. Pełno jakiś ran, połamane paznokcie, jednym słowem ból.
Prawka też raczej nie zdam, bo po moich przygodach z kategorią B to będzie trudno. Wczoraj po raz 2 jako jedyna nie zdałam egzaminu z kwalifikacji zawodowej. Tam jest około 650 pytań. Przeczytałam książkę z tej kwalifikacji i lipa. Tam są takie dziwne pytania... "Co musi mieć przy sobie ratownik medyczny przy udzielaniu pierwszej pomocy na drodze?
a) jednorazowe rękawiczki
b) kamizelkę odblaskową
c) dokument potwierdzający kwalifikację (coś takiego)"
Jakieś pytania dla osób, które mają zamiar założyć własną działalność.
Jeszcze do tego będzie egzamin teoretyczny...
Jeszcze żeby było mało chodzę na kurs na wózki widłowe. Też zapewne tego nie zdam mimo, że wewnętrzny zdałam.
Strach pomyśleć jak poszedł mi egzamin z kosmetyki. Niby łatwy a na pewno coś uwaliłam jak zwykle.
Nic nigdy w życiu mi się nie udało nawet jak się staram, przygotowuję się do tego to i tak wychodzi wielkie jedno G.
Mój brat ma szczęście wszystko zawsze za pierwszym razem, jest kierownikiem w zagranicznej restauracji, która ma filię w Polsce (KFC). :D No a ja szkoda gadać. Czasami się zastanawiam czy moi rodzice nie znaleźli mnie na hasioku. Może szli wynieść śmieci i mówią "O jakie dziecko weźmiemy se, może się na coś przyda". Nie jestem w stanie pojąć jak można mieć takiego pecha w życiu. Nawet jak robię zakupy to zawsze coś jest uszkodzone albo jak zamawiam przez neta to czegoś nie doślą, coś jest uszkodzone itd.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków